Są takie dni, kiedy nie ma czasu na skomplikowane gotowanie, ale nadal ma się ochotę na coś ciepłego i sycącego. Właśnie wtedy sięgam po to ekspresowe curry jednogarnkowe. Wystarczy wrzucić składniki do garnka, dodać przyprawy i po kilkunastu minutach obiad jest gotowy.
To połączenie soczystego kurczaka, warzyw, ciecierzycy i kremowego mleczka kokosowego. Dzięki temu danie jest nie tylko smaczne, ale również bogate w białko i naprawdę dobrze syci. Dodatkowym plusem jest to, że wszystko przygotowujesz w jednym garnku, więc po obiedzie zostaje mniej sprzątania.
Jeśli szukasz pomysłu na szybki obiad w tygodniu, który nie wymaga wielu składników ani długiego stania przy kuchence, ten przepis sprawdzi się idealnie.
Jeśli jesteś fanem kuchni azjatyckiej spróbuj również mojego przepisu na łososia w curry!
Dlaczego warto zrobić ten przepis
- Gotowy w około 20 minut.
- Wszystkie składniki gotują się w jednym garnku.
- To prosty sposób na przemycenie większej ilości warzyw do codziennej diety.
- Danie jest sycące dzięki dodatkowi kurczaka, soczewicy i edamame.
- Curry i mleczko kokosowe nadają mu kremowy, aromatyczny smak.
- Sprawdzi się zarówno na szybki obiad, jak i posiłek do lunchboxa.
- Można go łatwo modyfikować i wykorzystać warzywa, które akurat masz w zamrażarce.
Składniki
Pierś z kurczaka - Jest lekkostrawnym źródłem białka i sprawia, że danie syci na dłużej. Możesz zastąpić ją udkami bez skóry lub indykiem. Jeśli preferujesz wersję wege, możesz całkowicie pominąć mięso lub zamienić je na tofu.
Ciecierzyca - Dodaje błonnika i sprawia, że sos staje się bardziej treściwy. Nawet niewielka ilość podnosi wartość odżywczą całego dania. Wystarczy niewielka ilość aby wprowadzić do dania zdrowe strączki, które świetnie zadbają o zdrowie Twoich jelit.
Szpinak - To prosty sposób na dodanie warzyw bez zmiany smaku potrawy. Po ugotowaniu niemal całkowicie wtapia się w sos. Jest źródłem luteiny, która wspiera wzrok oraz żelaza. Mrożony szpinak możesz kupić pokrojony lub cały, oba w kostkach. Dobrze sprawdzą się oba rodzaje - w zależności od tego co preferujesz.
Fasola edamame - Zawiera dużo białka roślinnego i błonnika. Dzięki niej danie jest bardziej sycące. Mrożoną można kupić w lidlu. Ma świetną teksturę - bardziej "twarda" i zwartą niż zwykła fasola - co mi bardzo odpowiada. Świetna alternatywa dla groszku lub fasoli nerkowej.
Fasolka szparagowa - Dodaje chrupkości i sprawia, że potrawa ma ciekawszą strukturę. Klasyka polskiego lata! Lekko włóknista, wprowadza element zaskoczenia w daniu! Najlepiej dodać świeżą, pokrojoną na mniejsze kawałki - ale mrożona również się świetnie nada.
Passata pomidorowa - Tworzy bazę sosu i nadaje mu lekko pomidorowy smak. Najlepsze znajdziesz w butelkach. Nie oszczędzaj na passacie, między tanią, a "markową" jest około 5zł różnicy. Spróbuj tej lepszej jakości i poczujesz różnicę w daniu.
Mleczko kokosowe - Łagodzi ostrość przypraw i sprawia, że sos jest kremowy. Świetna alternatywa dla wszystkich ciężkich dań na śmietanie. Tutaj jednak klasycznie z kuchni azjatyckiej, nadaje aromatu, dodaje zdrowych tłuszczy i łączy całość w harmonijny posiłek.
Przyprawy - To właśnie przyprawy sprawiają, że to szybkie curry smakuje tak dobrze. Curry i kmin rzymski nadają mu charakterystyczny aromat, imbir dodaje lekkiej świeżości, a czosnek i cebula sprawiają, że sos jest bardziej wyrazisty. Płatki chilli możesz dopasować do własnego gustu – jeśli lubisz ostrzejsze dania, dodaj ich trochę więcej. Nie pomijaj też soli, bo to ona pomaga wydobyć smak wszystkich składników.
Najszczęstsze błędy i jak ich uniknąć
Kurczak jest suchy
Pierś z kurczaka gotuje się naprawdę szybko, dlatego nie warto zostawiać curry na ogniu dłużej niż potrzeba. Gdy kawałki kurczaka są już białe w środku i miękkie, danie jest gotowe. Zbyt długie gotowanie sprawi, że mięso stanie się suche i mniej soczyste.
Sos jest zbyt rzadki
Nie przejmuj się, jeśli po dodaniu passaty i mleczka kokosowego sos wydaje się za płynny. Wystarczy zdjąć pokrywkę i gotować curry jeszcze przez kilka minut. Nadmiar płynu odparuje, a sos stanie się bardziej kremowy i gęsty. Pamiętaj też, że po chwili odpoczynku curry naturalnie jeszcze trochę zgęstnieje.
Curry jest zbyt ostre
Ostrość łatwo skorygować. Jeśli przypadkiem dodasz za dużo płatków chilli albo po prostu wolisz łagodniejsze smaki, dolej odrobinę mleczka kokosowego. Dobrze sprawdzi się także łyżka jogurtu naturalnego podana już na talerzu. Dzięki temu smak będzie delikatniejszy, ale nadal aromatyczny.
Warzywa są rozgotowane
Mrożone warzywa nie potrzebują dużo czasu. Fasolka szparagowa, edamame i szpinak zmiękną już po kilku minutach gotowania. Jeśli będziesz gotować curry zbyt długo, warzywa stracą swoją strukturę i zrobią się bardzo miękkie. Najlepiej sprawdzić ich miękkość po około 10 minutach i wtedy zdecydować, czy danie jest już gotowe.
Curry wyszło mało wyraziste
Smak curry rozwija się dzięki przyprawom, dlatego nie pomijaj curry, kminu rzymskiego, czosnku i imbiru. Jeśli po spróbowaniu danie wydaje się zbyt delikatne, dodaj jeszcze odrobinę soli lub pół łyżeczki przyprawy curry. Czasami właśnie niewielka ilość soli sprawia, że wszystkie smaki stają się bardziej wyczuwalne.
Składniki przywierają do dna garnka
Jeśli gotujesz na dużym ogniu, sos może zacząć się przypalać, szczególnie pod koniec gotowania. Najlepiej utrzymywać średnią moc palnika i od czasu do czasu zamieszać całość. Dzięki temu curry ugotuje się równomiernie i nic nie przywrze do garnka.
Dodatki i warianty przepisu
Z ryżem
To najbardziej klasyczny dodatek do curry. Szczególnie dobrze sprawdzi się ryż jaśminowy lub basmati, który świetnie chłonie aromatyczny sos i sprawia, że danie jest bardziej sycące.
Z kaszą
Jeśli chcesz urozmaicić obiad, podaj curry z kaszą bulgur lub kuskusem. Oba dodatki dobrze komponują się z kremowym sosem kokosowym i przygotowuje się je w kilka minut.
W wersji wegetariańskiej
Kurczaka możesz bez problemu pominąć. Wystarczy zwiększyć ilość soczewicy albo dodać ciecierzycę z puszki. Dzięki temu danie nadal będzie sycące i bogate w białko.
Z dodatkowymi warzywami
To świetny przepis do wykorzystania warzyw, które masz w lodówce. Dobrze sprawdzą się brokuły, cukinia, marchewka, kalafior czy groszek. Wystarczy dorzucić je do garnka i gotować razem z pozostałymi składnikami.
Z innym mięsem
Zamiast piersi z kurczaka możesz wykorzystać mięso z udka bez kości lub indyka. Danie będzie równie smaczne, a niektórzy uważają nawet, że wychodzi jeszcze bardziej soczyste.
Jak podawać
To curry najlepiej smakuje od razu po ugotowaniu, gdy sos jest gorący i kremowy. Możesz podać je z porcją ryżu, pieczoną tortillą albo kawałkiem chrupiącego pieczywa.
Przed podaniem warto posypać danie świeżą kolendrą lub natką pietruszki. Dla jeszcze bardziej kremowego efektu możesz dodać odrobinę mleczka kokosowego na wierzch.
Jeśli przygotowujesz obiad dla gości, podaj curry w głębokich miseczkach z dodatkiem limonki. Kilka kropel soku świetnie podkreśla smak przypraw i przełamuje kremowość sosu.
Przechowywanie i odgrzewanie
Przechowywanie
Pozostałe curry przełóż do szczelnie zamkniętego pojemnika i przechowuj w lodówce do 3 dni.
Odgrzewanie
Przed podaniem podgrzej je na małym ogniu w garnku lub w kuchence mikrofalowej. Jeśli podczas przechowywania sos zgęstnieje, wystarczy dodać kilka łyżek wody i dokładnie wymieszać.
Zamrażanie
To danie bardzo dobrze znosi mrożenie. Po całkowitym ostudzeniu podziel je na porcje, przełóż do pojemników i zamroź. W zamrażarce może być przechowywane przez około 3 miesiące.
Praktycznie wskazówki
Jeśli nie masz pod ręką mrożonego szpinaku, bez problemu możesz zastąpić go świeżym. Wystarczy dodać go pod koniec gotowania i wymieszać, aż liście zwiędną pod wpływem ciepła.
Lubisz bardziej wyraziste i pikantne dania? Zwiększ ilość płatków chilli lub dodaj szczyptę ostrej papryki. Najlepiej robić to stopniowo i na bieżąco próbować sosu.
To curry świetnie nadaje się do meal prepu. Smakuje równie dobrze, a często nawet lepiej następnego dnia, gdy przyprawy mają czas się ze sobą połączyć.
Jeżeli gotujesz dla większej liczby osób albo po prostu lubisz mieć gotowy obiad w zamrażarce, przygotuj od razu podwójną porcję. Część możesz zjeść od razu, a resztę zamrozić na później.
Jeśli sos wydaje się zbyt gęsty, dodaj odrobinę wody lub bulionu. Jeżeli natomiast wolisz bardziej kremową konsystencję, dolej trochę więcej mleczka kokosowego.